Wieczorne spotkanie

Wieczorne spotkanie

[Głosów:29    Średnia:3.6/5]

Wieczorne spotkanie

Zaganiani problemami codzienności i pracą w końcu mieliśmy wieczór dla siebie. Postanowiliśmy spędzić go przy kieliszku dobrego alkoholu i ciekawych rozmowach zapominając o codziennych problemach. Nawet nie chciało nam się włączać TV, brakowało nam samych siebie więc TV było zupełnie zbędne. Rozrywkę i tak mieliśmy zaplanowaną ale zupełnie inną. Każdy z nas wiedział czym ten wieczór się skończy. Dobrym seksem, na którego nie mieliśmy za bardzo ostatnio czasu. Kasia coś robiła w kuchni, a ja odpoczywałem na kanapie czekając aż skończy i zaczniemy „nasz wieczór”. Usłyszałem sygnał jej telefonu, ktoś do niej dzwonił a telefon zostawiła w pokoju.

– Kaśka telefon do Ciebie! – krzyknąłem, bo najwyraźniej nie słyszała dzwonka.
Wpadła szybko spoglądając na telefon.
– To Aga – stwierdziła z uśmiechem i po chwili odebrała połączenie.

Aga to była jej dość bliska przyjaciółką ale nie widywały się za często. Pracowała za granica i jej przyjazdy były raczej sporadyczne, można powiedzieć „od święta”.
Po chwili zrozumiałem, że chyba nasz wieczór nie wypali, bo chyba Aga chce nas odwiedzić, jest w kraju i dziś ma czas. „Czar prysł” pomyślałem, widać nie było nam pisane spędzić wieczoru we dwoje. Moje obawy się potwierdziły Kasia spojrzała w moją stronę z pytanie:

– Aga może wpaść? Właśnie przyjechała.
– Może, może – odpowiedziałem z lekkim smutkiem w głowie, co innego mogłam powiedzieć. Nie staje się na drodze dwóch przyjaciółek, bo można tylko sobie zaszkodzić:) Kasia skończyła rozmowę, podeszła do mnie i pocałowała w usta.
– Dziękuję, wiesz, że ją tak rzadko widuję.
– Czy ja coś mówię? Nie ma problemu – odparłem z lekko udawanym uśmiechem.
– Widzę, że trochę jesteś niezadowolony .
– Jest ok, innym razem nam się uda spędzić czas we dwoje – dodałem trochę z przekąsem, choć tak naprawdę rozumiałem ją całkowicie.
– Ona będzie za kilka minut…. – powiedziała to stłumionym głosem, a jej dłoń skierowała na mój rozporek.
– Zrobić ci loda?

Mój kutas natychmiast stanął ale dziś liczyłem na coś więcej. Wiedziałem, że nic z tego, będą rozmawiać do rana, żeby nadrobić czas, kiedy się nie widziały.

– Daj spokój zaraz będzie – mruknąłem.
– Jak chcesz, ale żeby nie było że nie proponowałam.
– Liczyłem dziś na coś więcej….
– Wiem, przepraszam – odparła z lekkim smutkiem.

Wieczorne spotkanie

Wieczorne spotkanie

(więcej…)

Ostra zabawa

Ostra zabawa – sex telefon

[Głosów:15    Średnia:4.1/5]

Ostra zabawa – sex telefon

Jestem ze swoją żoną od kilka lat, w sumie stanowimy zgrany zespół, jeśli chodzi o sex, to nie lubi niestety zmian. O wulgaryzmach i ostrym seksie nie ma mowy. Kilka razy sugerowałem zmiany, tworzyłem odpowiednie atmosfery ale nic z tego. Mimo tego nie zdradziłem swojej żony, zależy mi na miej. Liczę na to, że w końcu się przełamie i pozwoli wprowadzić odrobinę “perwersji” do naszej sypialni.

Nie powiem, że klasyczny, ciągle taki sam sex mnie satysfakcjonował. Zacząłem się zastanawiać nad innym rozwiązaniem, znalezieniem czegoś dla siebie na czas oczekiwania. Przeglądając wszelkiego rodzaju strony erotyczne znalazłem ofertę sex telefon. Nie zastanawiałem się długo, kiedy żona wieczorem wyszła do koleżanek ja wykonałem telefon.

Zupełnie nie wiedziałem, co i jak mam mówić. To była moja pierwsza rozmowa tego typu. Nic mi się nie kleiło. Dziewczyna starała się, jednak ja nie umiałem powiedzieć czego chcę. Nie tracąc więcej czasu opowiedziałem w skrócie swoją historię. Moja rozmówczyni natychmiast załapała:

– Chcę być Twoją suką!
– Obciągnij suko! Rozpinam rozporek i wyciągam kutasa na wierzch. Chwytam Cię za włosy i ładuję fiuta do Twoich ust. Klęczysz, a ja Cię posuwam w te ponętne usteczka. Otwierasz je szerzej, wkładam po same jaja. Dławisz się ale nie przestaję. Wyciągam po dłuższej chwili, byś mogła złapać oddech.
– Chcę jeszcze! Chcę czuć Twojego kutasa! (więcej…)