Przetrwanie cz. 2
5 (2)

sex telefon
Kliknij, aby ocenić ten post!
[Total: 2 Average: 5]

Przetrwanie cz. 2 Opowiadanie Erotyczne sci-fi

Rozdział 2

Wypad do miasta

Rano po ciekawej nocy /szczególnie dla mnie/ usiedliśmy do śniadania. Dziewczyny z własnej inicjatywy przygotowały jedzenie i coś do picia. Zadawały dalej dużo pytań, ja natomiast poinformowałem je jaka jest sytuacja w kraju. Okazało się, że na razie tylko użyto bron konwencjonalną i że były bombardowania różnych dzielnic oraz że nastąpiła ewakuacja miasta. Natomiast w tej chwili trwały walki uliczne, ale nie w naszej dzielnicy przemysłowo- biurowej. Oprócz band złodziei i patroli wojskowych na dzielnicy miała być zupełna pustka.

Ucieszyły je trochę te informację i zaczęły między sobą na ten temat dyskutować. Poszedłem na chwilę do toalety, a kiedy wróciłem dziewczyny znowu zaczęły zadawać pytania.

– Nie masz czasem w magazynie tamponów albo podpasek?

– No tego raczej nie przewidziałem dla siebie. – odparłem z uśmiechem.

– A prezerwatywy?

– Co?

– Bądźmy realistami one też tu mogą być potrzebne.

Na moja speszoną minę obie dziewczyny się roześmiały.

– Mamy taki pomysł, niedaleko stąd jest parę małych sklepów min. drogeria może jeszcze nie rozkradziona, przydałoby się zebrać parę rzeczy takich dla kobiet. – powiedziała Julia.

– Pieniądze mamy wiec zostawimy za co weźmiemy – dodała szybko.

– To ryzykowne – powiedziałem zmartwiony, bo mogły z tego wypadu nie wrócić a ja przyzwyczaiłem się już trochę do zmiany sytuacji i zrozumiałem, że samotne przetrwanie było nie najlepszym pomysłem.

– Będziemy uważały. Naprawdę potrzebujemy trochę rzeczy. Weźmiemy dwa plecaki może coś jeszcze ciekawego znajdziemy – uspokajała mnie Monika.

– Jedzenia mamy dość dużo – stwierdziłem.

– No tak, ale jak moja babcia mawiała „od przybytku głowa nie boli”. – powiedziała Monika

– Musicie uważać i to bardzo, mogą Was napaść jakieś bandy albo może zatrzymać was wojsko. Wtedy nie możecie powiedzieć o tym miejscu. Rozumiecie? Wymyślcie jakąś bajkę i próbujcie się urwać.

– Damy sobie radę.

– Pójdziecie pod wieczór ok 20. Zgoda? Nie zatrzymam Was tu przecież siłą.

– „Siłą?” -hmm to brzmi całkiem wspaniale – z figlarnym uśmiechem odpowiedziała Monika.

Ja i Julka spojrzeliśmy na nią zaskoczeni co ją jeszcze bardziej rozbawiło.

– No co nie lubicie SM? – zaśmiała się głośno.

Cały dzień zszedł nam na przeglądaniu magazynu i wyszukaniu ewentualnych braków które mogłyby dziewczyny uzupełnić.

Ja w tym samym czasie tłukłem im do głowy jak mają się zachowywać i co im może grozić. W końcu dziewczyny zaczęły szykować się do wyjścia, wybrałem im plecaki i odpowiednie ubrania. Powtarzałem jak mantrę, że mają być bardzo ostrożne.

Umówiliśmy się, że będę najpóźniej ok 22. Wybraliśmy dla nich plecaki, miały trochę gotówki, ale dałem im dodatkowe pieniądze „w razie czego” i poszły a ja od razu zacząłem się mocno denerwować.

Usiadłem przy kamerach ubrany w wyjściowe ubrania, mimo że uważałem, że nie powinienem opuszczać schronienia stwierdziłem, że zaryzykuję i jeśli nie wrócą na czas pójdę ich szukać.

Przed 22 zauważyłem powracające dziewczyny z pełnymi plecakami. Szły szybkim krokiem i dopiero po chwili zobaczyłem, że 100 m za nimi idą 3 osoby.  Ewidentnie przyspieszały a dziewczyny również.

Kiedy byli już bliżej przyjrzałem się im lepiej, to nie byli wojskowi tylko 3 młodych chłopaków. Coś wołali do dziewczyn, które wydawały się coraz bardzie wystraszone.

Chyba pobiłem rekord szybkości wyjścia ze schronu.

Stanąłem przed budynkiem a do mnie już prawie biegiem dotarły przerażone dziewczyny.

– Od niedawna szli za nami i krzyczą, że mamy się zatrzymać.

Nie zdążyły nic więcej opowiedzieć, bo 3 wyrostków było tuż obok. Kazałem dziewczyną się cofnąć a sam wysunąłem się w ich kierunku.

– O co chodzi chłopaki? -spytałem.

-Mamy do tych lasek sprawę – powiedział największy z nich, próbując mnie odsunąć na bok.

Był sporym wyrośniętym grubasem, który ewidentnie szefował tej grupce.

Nawet nie chciało mi się z nimi dyskutować, ich pewność siebie i bezczelność na twarzach zirytowała mnie tak że kiedy jego ręka wylądowała na moim ramieniu, żeby mnie odsunąć to moja wylądowała na jego twarzy. Uderzyłem mocnym sierpowy wprost w jego bok głowy. Zachwiał się i padł jak kłoda.

Spojrzałem na pozostałych z lekkim uśmiechem, bo zawsze uwielbiałem karcić takich dupków czy na ringu, czy w sytuacjach zagrożenia.

– Spadacie z kolegą czy mam was zatłuc? – spytałem.

– To my spadamy. – odparł jeden z nich mocno wystraszony.

Podnieśli grubasa, z ziemi który na szczęście zaczął dochodzić do siebie i po chwili zniknęli nam z oczów.

Dopiero teraz spojrzałem na dziewczyny. Stały zszokowane, ale po chwili obie objęły mnie dziękując za pomoc.

– Dobra wracamy do naszego „domu”. Powiedziałem idąc w kierunku budynku. Wiedziałem, że to był fuks, zagrożenie mogło być większe, mogli mieć broń, ale cieszyłem się, że one były całe a sytuacja została wyprostowana. Jednak już nigdy im nie pozwolę na taki wypad – postanowiłem sobie w myślach.

Rozdział 3

Czas na relaks

Dla dziewczyn byłem bohaterem i przez długie godziny musiałem słuchać nie tylko o ich wypadzie do sklepu, ale głównie o mojej „interwencji”. W końcu zaczęły wyciągać to co udało im się zdobyć w sklepach. Podpaski, tampony, ale też inne środki higieny, również prezerwatywy, które przemilczałem, kiedy mi je rozbawione pokazały. Trafiły też do monopolowego a z stamtąd przyniosły 3 wina i butelkę rumu. Znalazły też środki opatrunkowe, trochę lekarstw, miałem tego pełen zapas, ale zawsze się mogą przydać.

– To my się wykąpiemy i może mała impreza? Jest co oblewać prawda? – spytała Julia

– Zgoda. Dzień był pełen wrażeń to kąpcie się a później ja.

Bez skrępowania zaczęły zrzucać z siebie ubranie i wcisnęły się razem pod natrysk. Ja poszedłem rozłożyć na półki magazynu zdobycze dziewczyn, zostawiając na stole 2 butelki wina.

Kiedy wróciłem były przebrane i siedziały przy stoliku. Nie miałem wyjścia, musiałem przy nich się rozebrać, przecież nie powiem, żeby wyszły. Rozebrałem się a One spoglądały na mnie ukradkiem, po krótkim natrysku byłem w całkiem dobrej formie jak na dzisiejsze przeżycia i późną porę.  Zbliżała się już 23 zrobiłem coś do jedzenia po jedzeniu dziewczyny rozlały do kieliszków wino.

Dalej wracały do wydarzeń z dziś a zawartość pierwszej butelki zniknęła gdzieś po 20 minutach.  Chciałem przystopować, ale dziewczyn były uparte i otworzyliśmy drugą butelkę. Nagle przypomniało się o ich dzisiejszych zdobyczach.

– Prezerwatywy, gdzie są?

– W magazynie – odparłem już nie skrępowany, bo wino mnie trochę rozluźniło.

– To po nie idę. Mogę?

– Jasne, ale po co?

– A tak sobie – odparła tajemniczo

Kiedy wróciła położyła pudełko na stoliku.

– Będą dobre?

– Prowokatorka z ciebie… – odparłem dodając po chwili: „Chcesz mi przymierzyć?”

– Jasne. – odparła śmiejąc się bardzo głośno.

– Ty to pewnie byś zrobiła, ale Julia na 100% nie.

– I kto tu prowokuje? – powiedziała Julia

– Taki tylko żart, to Wy mnie zaczepiacie, ja tylko się odgryzam.

Julia sięgnęła do pudełka i wyciągnęła jedną prezerwatywę.

– No to nakładamy…

Kucnęła między moimi nogami.

– Żartowałem przecież…

– Julki się nie prowokuje, to jest mała diablica. – powiedziała Monika.

Julia sięgnęła do moich spodenek, położyła dłoń na kroczu a mój kutas natychmiast się naprężył. Przejechała dłonią wzdłuż niego jakby chciała wyczuć jego kształt. Monika kucnęła przy niej kładąc dłoń na moim prawym kolanie. Przyglądałem się temu z góry z coraz większym podnieceniem.

Julia sięgnęła dłonią w głąb moich spodenek a ja poczułem jej ciepłą rękę na swoim kutasie. Wyciągnęła go ostrożnie obejmując dłonią.

Skierowała kutasa w stronę Moniki, która lekko pochyliła głowę i oblizała jego czubek. Kiedy to zrobiła Julia zaczęła nim ruszać, śmiechy zniknęły a atmosfera zrobiła się pełna pożądania i podniecenia.

Monika zdjęła dłoń Julki z mojego kutasa zastępując swoją i kierując ją w stronę koleżanki. Ta pochyliła się i wzięła do ust główkę kutasa wystającą z dłoni Moniki, jednak to jej nie wystarczyło odsunęła dłoń Moniki a mój kutas zanurzył się cały w jej ustach. Zaczęła robić mi Loda. Przyglądaliśmy się tej scenie razem z Monika, a kiedy spojrzeliśmy na siebie Monika wstała, pochyliła w moją stronę i zaczęliśmy się całować.

Kiedy namiętnie całowałem się z Moniką, Julia nadal robiła mi Loda. Było diabelnie przyjemnie. Całując się zacząłem macać Monikę, Ona najwyraźniej chciała więcej niż macankę, bo rozebrała się szybko do naga i odsunęła Julkę od mojego kutasa, na którym po chwili siedziała. Julka wstała a ja ją przyciągnąłem do siebie i teraz z nią namiętnie się całowaliśmy. Monika w tym czasie siedząc do mnie tyłem nadziewała się rytmicznie na kutasa mocno jęcząc.

Julka powoli pozbywała się również swojego ubrania, a kiedy już była zupełnie naga powiedziała do Moniki „teraz ja”. Monika posmutniała trochę, ale zeszła z moich kolan, żeby mogła ją zastąpić Julia.  Jednak Ona nie usiadła tyłem do mnie a przodem, nasze ciała mocno do siebie przyległy a ja pochyliłem głowę liżąc jej sutki. Ujeżdżała mnie mocno i była przy tym bardzo głośna, jęcząc przy każdym mocnym pchnięciu kutasa w jej wnętrze. Monika przez chwile nie miała pomysłu na siebie przyglądając się nam z zazdrością. Jednak po chwili kucnęła i poczułem, że od dołu liże mi jajka. Czułem, że jej język również ocierał się o tyłek Julki. Ten dodatkowy bodziec sprawił, że wiedziałem, że długo nie wytrzymam tej zabawy.

– Nie założyłem prezerwatywy.

– Proszę nie kończyć już schodzę. – Julka rozumiała, że dłużej nie wytrzymam podniecenia.

Kiedy wstałem obie dziewczyny po chwili klęczały na wprost mojego kutasa, usta najpierw otworzyła Julka a po chwili Monika. Chwyciłem kutasa w dłoń waląc sobie go przed ich buziami aż wystrzeliłem mocną salwą spermy, pierwszy strzał zalał twarz Moniki a drugi skierowany w stronę Julki trafił wprost do jej ust. Zobaczyłem mleczny płyn na jej języku, który zaczął ściekać do kącików ust. Spermy było sporo wiec dziewczyny miały mocno pokryte twarze moim nasieniem, kiedy skończyłem.

– Pocałujcie się – powiedziałem.

Nawet nie wiem, dlaczego tak mi się to wymsknęło, ale One bez chwili wahania zaczęły całować się zlizując spermę ze swoich ładnych buzi.

– Scena jak z filmu porno. – pomyślałem.

W końcu emocje opadły a my zmęczeni poszliśmy razem do sypialni, kładąc się wspólnie na podłodze. Leżałem przytulony do dwóch pięknych gorących dziewczyn. Chciałem się zastanowić przez chwilę co jeszcze może mnie tu spotkać, ale nie miałem sił na takie rozmyślanie i po prostu zasnąłem.

Koniec cz.2

Dodaj komentarz

1 × 5 =