dzika plaża

Dzika plaża

[Głosów:12    Średnia:4.3/5]

Dzika plaża – opowiadanie

Wypad ten planowaliśmy z Kaśka od dawna. Mieliśmy pojechać na piękna dziką plażę i opalać się nago. Lubiliśmy naturyzm, a Kaśka była moja świetną kumpelą, z którą uwielbiałem spędzać czas. Do tego miała te cechy, które kręcą mnie najbardziej, czyli bezpośredniość i czerpanie
radości z seksu, gdzie tylko się da i ile się da. Spodziewałem się więc, że na tej plaży, jeśli na pewno będzie pusta przelecę Kaśkę, a może raczej ona mnie.

Samochodem dotarliśmy w 30 minut na miejsce. Plaża była pusta i piękna, widok wręcz oszałamiający. Bez słowa ukradkiem czekałem, czy Kaśka rozbierze się do naga, ale nie musiałem długo czekać, bo w pierwszej kolejności zdjęła spódniczkę i majtki, a dopiero później górę. Cipkę miała wygoloną z delikatnym paskiem włosów pozostawionym dla ozdoby. Nie ociągając się dłużej również zdjąłem z siebie wszystko, trochę czułem podniecenie jej nagością, ale temperowałem to uczucie.

– Całkiem pusto – stwierdziłem rozglądając się dookoła.
– Fakt , nikogo nie ma – odpowiedziała jakby z nutką zawodu, co wyczułem od razu.
– Chciałaś żeby ktoś był?
– Lubię oglądać fiuty – odparła i zmieniła pozycję obracając się w moją stronę tak, że jedna noga wylądowała na mojej klatce.

dzika plaża opowiadanie

Spojrzałem na nią zaskoczony, a ona nie zwracając na mnie uwagi sięgnęła ręką do mojego fiuta. Odruchowo rozchyliłem nogi, a mój kutas ledwo go dotknęła stanął w pełnej erekcji.

Chętna na sex

– To, co bzykniemy się? – spytała jak zwykle bez owijania w bawełnę.

Na co miałem czekać, obróciłem ją w moja stronę i położyłem się na niej. Kutas od razu poradził sobie wchodząc bez problemu, a jej mokra dziurka przyjęła go ochoczo do środka. Zacząłem ją pieprzyć delikatnie. Czułem jak słońce pali mocno moje plecy, ale miałem to gdzieś. Było mi zbyt przyjemnie, by o tym myśleć i tym się zajmować. Kaśka mocno obejmowała mnie, jakby bała się, że z niej wyjdę. Na chwilę przerwaliśmy, rozejrzałem się wzdłuż plaży nadal było pusto.

– Dobrze, że nikogo nie ma – powiedziałem lekko zdyszanym głosem.

opowiadanie erotyczne dzika plaża

Zmieniliśmy pozycję, wziąłem ją od tyłu. Kutas gładko wchodził w jej cipkę, a ja częstowałem jej dupkę siarczystymi klapsami. Mimo, że pośladki stawały się czerwone nie protestowała. Po kilku minutach ostrzejszej zabawy Kaśka zaproponowała sex na stojąco. Była lekka, a ja jestem dość silny, więc nie sprawiło mi to trudności. Seks w tej pozycji nie trwał długo. Kaśka poprosiła, żebym się położył i zaczęła mi obciągać kutasa.

sex na plaży opowiadanie

Była niezłą lodziarą. Obciągała wyśmienicie i z dużym zaangażowaniem. Jej języczek był bardzo zwinny. W końcu wystrzeliłem zalewając jej twarz spermą, było jej na tyle, że zalała również jej cycki.

Kutas nadal stał, ale rozsądek wracał. Rozejrzałem się ponownie i zobaczyłem stojącego faceta opodal nas. Chyba obserwował całą sytuację od dłuższej chwili.

– O kurwa – przekląłem głośno. Ktoś nas obserwuje – dodałem.

Kaśka zalana spermą odwróciła głowę we wskazanym kierunku.

sex plaża

– O faktycznie – powiedziała wesoło.

– To ja go tu zaproszę – powiedziała i nim zareagowałem skierowała się w jego stronę.

seks plaża opowiadanie

Jej twarz nadal była umazana w spermie, nie mogła tego nie wiedzieć ale i tak podeszła do spoglądającego ukradkiem faceta. Stała z nim bardzo krótko i wróciła z uśmiechem.

– Nie chciał przyjść – powiedziała z lekkim zawiedzeniem w głośnie.
– Na serio chciałaś go zaprosić? – spytałem lekko oburzony.
– A dlaczego nie? – Twój kutas zaraz będzie odpoczywał.
– Ale patrz teraz! – mówiąc to wypięła goły tyłek w stronę mężczyzny.

dziki sex na dzikiej plazy

– I co robi?
– Grzebie sobie przy spodenkach – odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
– Wyciąga fiuta?
– Nie.
– Szkoda – mówiąc to podniosła się wyżej, jeszcze mocniej eksponując
swoją dupkę.
– A teraz?

– Teraz zmienił pozycję, ale fiutem się nie bawi i właśnie odchodzi za wydmy…
– Szkoda – odparła kładąc się obok mnie.
– Czego szkoda?
– Że sobie nie zwalił, miał niezłe widoki – odparła głośno śmiejąc się.
– Sperma.
– Co sperma?
– Masz nadal na twarzy.
– Wiem i co z tego? Lubię spermę jest dobra na cerę.

Nie wiedziałem, czy mówi serio, czy żartuje, ale i tak jej nie starła.

sex telefon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

1 + 8 =